Apteczka wraca do auta. Od czerwca za jej brak zapłacisz nawet 3 tysiące

Po dwóch dekadach przerwy państwo znów chce zaglądać kierowcom do bagażnika. Ministerstwo Infrastruktury szykuje przepisy, które przywrócą obowiązek wożenia apteczki w każdym aucie osobowym. A za jej brak? Mandat sięgający 3 tysięcy złotych. Ciekawa sprawa, bo apteczka w samochodzie to żadna nowość. Obowiązek istniał jeszcze w czasach PRL i zniknął dopiero 1 lutego 2003 roku. Teraz wraca jak bumerang.  

Co dokładnie planuje resort?

Projekt trafił już do wykazu prac legislacyjnych. Najważniejszy punkt? Apteczka doraźnej pomocy obowiązkowa w każdym pojeździe kategorii M1 — czyli w praktyce w każdym samochodzie osobowym.

Uregulowanie tej kwestii pozwoli na stworzenie szerokiego dostępu do podstawowych materiałów medycznych niezbędnych nie tylko w przypadku niesienia pierwszej pomocy ofiarom zdarzeń drogowych, ale także osobom poszkodowanym w sytuacjach niezwiązanych z ruchem drogowym.

Za przygotowanie regulacji odpowiada wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec. Rozporządzenie ma być gotowe do końca czerwca 2026 roku. Tyle że — i tu mała łyżka dziegciu — resort nie podał jeszcze konkretnej daty wejścia przepisów w życie ani tego, co dokładnie ma się znaleźć w takiej apteczce. Rzeczniczka ministerstwa Anna Szumańska przyznała w rozmowie z PAP, że spora część kierowców i tak wozi apteczki, mimo że nikt ich do tego nie zmusza. Wdrażanie ma być stopniowe — żeby nagle nie zabrakło ich w sklepach.  

Ile zapłacisz, jeśli zapomnisz?

No i tu zaczyna się to, co kierowców interesuje najbardziej. Podstawą do karania ma być art. 97 Kodeksu wykroczeń. Maksymalna grzywna? Nawet 3 tysiące złotych. Ale spokojnie. W praktyce za brak gaśnicy czy trójkąta policja wlepia dziś mandaty rzędu 50–100 zł. Trudno spodziewać się, żeby za zapomnianą apteczkę nagle kasowali maksymalną stawkę. Wszystko zależy od tego, jak przepisy będą egzekwowane. Co ciekawe, projekt nie kończy się na apteczkach. W tym samym dokumencie pojawiły się też zapisy pozwalające Siłom Zbrojnym RP korzystać z nieoznakowanych pojazdów uprzywilejowanych. Dwie różne sprawy, a jeden akt prawny. Ostateczny kształt przepisów wyjdzie dopiero po konsultacjach społecznych. Więc jeśli masz w aucie apteczkę — dobrze. Jeśli nie, to może czas wrzucić ją do bagażnika, zanim zrobi to za ciebie ustawodawca.    

error: Content is protected !!