Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie. Kolejne państwa wciągnięte w wojnę

28 lutego 2026 roku, w sobotni poranek, Izrael uruchomił operację wojskową o kryptonimie „Ryk Lwa”, skierowaną przeciwko Iranowi. Prewencyjne uderzenie wywołało liczne eksplozje i kłęby dymu nad Teheranem oraz innymi kluczowymi miastami irańskimi. Minister obrony Izraela, Israel Katz, określił akcję jako wyprzedzającą, mającą na celu ochronę kraju przed realnym zagrożeniem.

Stany Zjednoczone aktywnie wsparły operację. Prezydent Donald Trump w nagraniu na platformie Truth Social nazwał te działania „masywną i długotrwałą” ofensywą. Zapowiedział użycie „przytłaczającej siły” do zniszczenia irańskich pocisków i zahamowania programu nuklearnego. Podkreślił, że priorytetem jest ochrona obywateli USA oraz sojuszników NATO, ponieważ rakiety z Iranu stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa.

obrazek

„Weźcie swój kraj z powrotem” – zaapelował do Irańczyków, wzywając ich do przejęcia kontroli nad własnym rządem po zakończeniu działań wojennych.

Konfrontacja między Izraelem a Iranem szybko przekształciła się w zagrożenie dla sąsiednich państw. W odpowiedzi na izraelskie ataki Iran zaatakował cele w regionie, w tym bazę w Bahrajnie. Te działania pokazują, że konflikt wykracza poza granice dwóch państw – kolejne kraje Bliskiego Wschodu zostają wciągane w spiralę przemocy.

Izraelskie siły zbrojne potwierdziły przechwycenie rakiet wystrzelonych z Iranu przez systemy obrony powietrznej. Premier Benjamin Netanjahu podziękował prezydentowi USA za wsparcie i wezwał obywateli Izraela do wytrwałości w nadchodzących dniach. Przypomniał, że irański reżim przez 47 lat groził Izraelowi i Ameryce „śmiercią”, co uzasadnia działania sojuszników jako odpowiedź na egzystencjalne zagrożenie.

Wciągnięcie kolejnych państw do konfliktu niesie ryzyko destabilizacji całego regionu. Ataki na Bahrajn i inne cele ukazują, jak neutralne kraje mogą zostać zmuszone do udziału w wojnie. Istnieje obawa, że reakcje światowych mocarstw tylko pogorszą sytuację.

Eksperci ostrzegają, że eskalacja może zakłócić transport morski w Zatoce Perskiej, podnieść globalne ceny ropy i spowodować masowe przesiedlenia. Choć przyszły przebieg konfliktu jest niepewny, ewidentnie przeradza się on w regionalną konfrontację o globalnych konsekwencjach dla bezpieczeństwa.

 

 

 

error: Content is protected !!