Gorzka prawda o sytuacji na Ukrainie. To brzmi boleśnie, ale takie są realia

Plan pokojowy przygotowany przez Stany Zjednoczone został przekazany prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Ukraiński lider wyraził gotowość do jego omówienia z prezydentem USA Donaldem Trumpem – poinformowało w czwartek biuro prezydenta Ukrainy. W komunikacie podkreślono, że Zełenski przedstawił istotne kwestie kluczowe dla narodu oraz zapowiedziano dalsze prace nad elementami planu mającymi umożliwić godne zakończenie wojny z Rosją.[1][2]

 

Plan odpowiada żądaniom Kremla – kontrowersje wokół propozycji

Według informacji portali Axios i Politico, 28-punktowa propozycja zakłada m.in. wycofanie sił ukraińskich z całego regionu Donbasu, który miałby zostać objęty kontrolą rosyjską przy jednoczesnym statusie strefy zdemilitaryzowanej.[1] W obwodach chersońskim i zaporoskim linie frontu miałyby zostać w dużej mierze zamrożone, a Rosja oddałaby część okupowanych terenów po negocjacjach. Plan przewiduje także ograniczenie ukraińskiej armii do 600 tys. żołnierzy oraz wpisanie do konstytucji zapisu, że Ukraina nie przystąpi do NATO.[1][5]

Brytyjski „Financial Times” relacjonuje, że dokument wzywa Ukrainę do ograniczenia kluczowych zasobów uzbrojenia i stopniowego wycofania amerykańskiej pomocy wojskowej, co miałoby znacząco osłabić jej potencjał obronny.[2] Ukraińskie źródła oceniają, że plan jest niemalże wiernym odzwierciedleniem maksymalistycznych wymagań Kremla i bez istotnych zmian nie do zaakceptowania dla Kijowa.[2]

 

obrazek

 

Geneza planu – dokument pochodzenia rosyjskiego

28-punktowy plan pokojowy USA powstał na podstawie dokumentu przygotowanego przez Rosję i przedłożonego administracji Donalda Trumpa w październiku.[7][11] Rosja udostępniła dokument wysokorangowym urzędnikom amerykańskim po spotkaniu Trumpa z Zełenskim, które odbyło się 17 października w Waszyngtonie.[7] Plan został opracowany przynajmniej częściowo podczas spotkania w październiku w Miami z udziałem zięcia Trumpa Jareda Kushnera, specjalnego wysłannika Trumpa Steve’a Witkoffa i specjalnego wysłannika Władimira Putina Kiriłła Dmitrijewa.[7][11]

 

Negocjacje przyspieszają – najważniejsze kwestie do omówienia przez prezydentów

Donald Trump wysłał swoich wysłanników do rozmów z obydwoma stronami konfliktu.[1][3] Dan Driscoll przedstawił w Kijowie zmodyfikowany plan pokojowy, zawężony z pierwotnych 28 punktów do około 19.[3] Najbardziej wrażliwe kwestie związane z żądaniami oddania przez Kijów terytoriów Ukrainy pozostawiono do omówienia bezpośrednio pomiędzy prezydentem Trumpem a Zełenskim.[3][4]

Trump potwierdził, że chciałby spotkać się zarówno z Zełenskim, jak i Putinem, jednak warunkiem jest zawarcie porozumienia pokojowego lub uzgodnienie go na tyle, aby był w ostatecznej fazie negocjacji.[3]

 

Wyzwania i przeszkody w negocjacjach

Obecna sytuacja ukazuje, że zdobycie porozumienia pokojowego wymagałoby istotnych ustępstw od obu stron, lecz równocześnie realia militarne i polityczne znacznie ją utrudniają. Plan amerykański postrzegany jest w Kijowie jako niekorzystny, szczególnie ze względu na wymogi terytorialne, a jego przyjęcie budzi wiele zastrzeżeń zarówno w Ukrainie, jak i wśród europejskich sojuszników USA.[2]

Wśród zaproponowanych rozwiązań znajduje się również całościowe porozumienie o nieagresji między Rosją, Ukrainą i Europą, pełna amnestia dla uczestników konfliktu oraz organinzacja wyborów w ciągu 100 dni.[1] Jednocześnie Rosja nie wykazuje jednoznacznej chęci zaakceptowania wszystkich warunków zawartych w planie.

 

Realia geopolityczne i militarne

Sfinalizowanie planu pokojowego to skomplikowany proces, na który wpływają zarówno militarne sukcesy i porażki, jak i kwestie polityczne oraz presje międzynarodowe.[1][2][3] Ustępstwa amerykańskie zdają się przybliżać scenariusz, w którym Ukraina musiałaby zaakceptować poważne kompromisy w kwestii terytorialnej i bezpieczeństwa.

Te wydarzenia potwierdzają, że choć poszukiwania rozwiązania pokojowego trwają, realia wojny pozostają trudne i wymagają głębokiej analizy strategicznej oraz politycznej wytrwałości od wszystkich zaangażowanych stron.

 

 

 

error: Content is protected !!